Skip to content

22.05.2020

Noc z czwartku na piątek – SWAN i Pacman

Noc z czwartku na piątek zapowiadała się rewelacyjnie. Widoczność doskonała. Przejrzystość atmosfery cudowna. Gwiazdy w lornetce kłuły w oczy. Zanim kometa C/2020 F8 SWAN weszła w moje pole widzenia postanowiłem uwiecznić Mgławicę Pacman NGC 281 w Kasjopei. FASTRAL 80 min prowadził doskonale i naświetliłem sto zdjęć po 30 sekund. Myślałem, że uzyskam lepszy efekt, ale w mieście przy włączonych blisko mnie światłach ulicznych, przy Słońcu płycej niż -18 stopni mgławica wyszła blado.

Kiedy o północy kometa SWAN weszła już w moje pole widzenia zacząłem ją fotografować i wykonałem długą serię zdjęć. Przez 1h 40 minut naświetlałem kometę licząc, że ta długa seria uwydatni lepiej te kometę. Jednak na początku była ona bardzo nisko tylko 5 stopni nad horyzontem. W tej zupie ta słabnąca kometa była niemal niewidoczna na zdjęciach. Dopiero kiedy pod koniec kiedy była już 7 stopni nad horyzontem to na zdjęciach było widać bladą plamkę komety, ale niebo już wyraźnie jaśniało. Wobec tego wybrałem tylko 25 zdjęć z okresu, kiedy było ją najlepiej widać na matrycy, a niebo jeszcze nie pojaśniało aż tak bardzo.

Takim sprzętem były te zdjęcia robione. FASTRAL 80 min, Canon 6D mod, Canon 200mm USM LII z osłoną własnej roboty  :)